Uzdrowienia i łaski cz. 2

O. Gabriel Bartoszewski, Obdarowani Bożą miłością, Bł. Honorat Koźmiński, Uzdrowienia i łaski, Warszawa 2011.

Od 1991 do 2000 roku

l. Moja modlitwa została wysłuchana
Pragnę zgłosić uzyskaną łaskę - otóż byłam w problemach wielkich (córka z zięciem) był nieznośny, pił często i rozbijał mnie w mieszkaniu. Córka wypędzana z mieszkania - natomiast miała dziecko i chciała się rozejść. Natomiast ja starałam się zawsze pogodzić. To nie dawało rezultatu - pił i rozbijał w mieszkaniu. Myślałam, co mam robić? I oto znalazłam obrazek [mal. Z. Kotyłło] - założyciel licznych zgrom. zakonnych (1829-1916).
Modliłam się gorąco, by moja córka z rodziną mieszkała osobno. I oto cud się stał - w trzeci dzień modlitwy dowiedziałam się, że jest wolne mieszkanie. Córka z mężem wprowadzili się i już sześć miesięcy mieszkają, dostali zezwolenie i żyją szczęśliwie. Moja modlitwa została wysłuchana - żyję spokojnie sama. Proszę o drugą łaskę, by syn przestał pić i uczciwie pracował.
Włocławek, 22.06.1991 r.
Jadwiga

2. Honorat udzielił mi pomocy
Od pewnego czasu w mojej książeczce do nabożeństwa mam obrazek przedstawiający o. Honorata Koźmińskiego. Staram się co wieczór odczytać modlitwę i prosić o. Honorata o liczne łaski, które u naszego Zbawiciela mi uprosił. Jestem głęboko wierząca. Na pierwszym miejscu stawiam sprawy religijne. Nie pragnę, by moja wiara była czyniona na pokaz. Chcę, żeby w moim wnętrzu rozkwitła nauka Jezusa Chrystusa Odkupiciela. Kiedy byłam w trudnej sytuacji, doszukiwałam się sprawiedliwości na tym świecie, wówczas trochę pomógł mi o. Honorat. Także, kiedy bliska mi osoba przebywała w areszcie, chyba nawet niesłusznie, gdyż bardzo tego żałowała wszystko wskazywało, iż długo tam pozostanie. Jednak ja nie traciłam nadziei, prosiłam o. Honorata i droga mi osoba jest obecnie w domu. Zawsze bez względu na wszystko będę się gorąco modliła do Ojca Honorata. (...) Niech on będzie moim patronem. Jego moc jest wielka. Także w moim kościele jest jegc obraz. Jestem zadowolona z tego powodu.
12.07.91 r.
Edyta, uczennica II klasy gimnazjum

3. Mój 22-letni syn zaczął tracić wiarę
Modliłam się przez pośrednictwo Błogosławionego Ojca Honorata Koźmińskiego, będąc w ciężkim położeniu. Mój 22-letni syn zaczął trącić wiarę i atakować Kościół. Mówił, że nie wierzy w Trójcę Świętą, w świętych obcowanie, w nieśmiertelność duszy, chciał usunąć z domu książki mówiące o Panu Bogu.
Był pod dużym wpływem kolegi, który może nigdy nie wierzył w Boga. Ten chłopiec jest szydercą z rzeczy Bożych. Modliłam się za nich obu. Prosiłam Ojca Honorata. Właśnie dostałam obrazek z jego fotografią i modlitwą, pomyślałam, że On, który tylu ludzi w trudnych czasach pociągnął do służenia Bogu, zechce się przyczynić, aby ustały szyderstwa, a Pan Jezus wszedł w ich życie. Dwa miesiące temu mój syn zaprzyjaźnił się, a ostatnio już zaręczył się z pobożną dziewczyną, był u spowiedzi. Ma dobre piękne porywy.
Znów proszę Ojca Honorata o dalszą opiekę teraz nad nimi obojgiem, o wierną wiarę i miłość ich. Kolega syna Dominik, który wciąż przysyłał do syna kartki pocztowe - dwie ostatnie przysłał już inne - z niewinnymi żartami czy na inny temat. Może i z nim coś dobrego się stało? Proszę Ojca Honorata o łaskę wiary i miłość dla Dominika.
Tak bardzo chce podziękować temu Świętemu Błogosławionemu Ojcu i w zamian chociaż nie zaniedbywać natchnień Bożych ku dobremu.
Warszawa, 13.07.1991 r.
Zofia

4. Ustąpiły bóle głowy dzięki bł. Honoratowi
Przebywałam na zwolnieniu lekarskim (duże ciśnienie tętnicze 210/120), pół roku bardzo byłam załamana swoją chorobą, bo mam 40 lat. Lekarz powiedział, że z tą chorobą się nie żyje bo grozi wylew. Leżałam w szpitalu
2 tygodnie i pożyczyłam książeczkę „Tajemnica szczęścia", w której był obrazek bł. Honorata. Gorąco się do niego modliłam żeby ustąpiły bolę głowy i poszłam na rentę. Za wysłuchanie mojej prośby w modlitwie gorąco dziękuję
Panu Bogu i bł. Honoratowi. Moja renta jest bardzo niska, bo tylko 600 tys. zł. Ciężko jest przeżyć za takie pieniądze, kupić węgiel i opał drzewny, opłacić światło, mieszkanie, radio, ubezpieczenie pośmiertne, ale najbardziej jestem szczęśliwa, ze ustąpiły bolę głowy dzięki bł. Honoratowi.
Lublin, 13. 07.1991 r.
Hanna

5. Gorąco dziękuję bł. Honoratowi
Pracuję w szpitalu jako położna w klinice ginekologiczno-aseptycznej. Od 1985 roku miałam już 5 operacji, w tym 4 operacje ginekologiczne, był rak, miałam zastosowane leczenie kobaltem. Musiałam co miesiąc chodzić na kontrolę onkologiczną. Podczas kontroli w tym roku wybadano w pachwinie nogi prawej guzek. Dwóch onkologów i prof. z ginekologii powiedzieli, że należy go usunąć. Bardzo bałam się tej operacji, bałam się, że w węzłach chłonnych, bo te były powiększone, będzie nowotwór, co równałoby się z moją śmiercią.
Udałam się przed zabiegiem do Lichenia do Bolesnej Królowej Polski, aby prosić Ją o pomoc, opiekę oraz o uzdrowienie, a nade wszystko, aby nie był rak. W Licheniu w księgarni Księży Marianów kupiłam sobie książkę
„Uzdrowienia i łaski otrzymane za przyczyną bł. Honorata Koźmińskiego", nabyłam też „Nowennę do bł. Honorata", dałam ją poświęcić przed cudownym obrazem Licheńskiej Pani. Po powrocie do domu i przed pójściem do szpitala na operację odmówiłam dwa razy całą nowennę do Ojca Honorata, prosząc go o wstawiennictwo u Licheńskiej Pani o szczęśliwy przebieg operacji, o szybki
powrót do domu, a nade wszystko o opiekę nad tatusiem, który pozostał w domu sam, a ma już 73 lata i jest chory. Chociaż pobyt mój trwał 6 tygodni i musiałam mieć dwie, a nie jedną operację, wszystko udało się szczęśliwie
- w badaniu histopatologicznym nie stwierdzono raka i zupełnie zdrowa zostałam wypisana do domu. W domu też nic złego podczas mojej nieobecności się nie stało. Tatuś zdrowy. A swoje cierpienia i bolesne opatrunki
ofiarowałam Panu Jezusowi na przebłaganie za grzechy świata.
Dlatego jeszcze raz bardzo gorąco dziękuję bł. Honoratowi za jego ojcowską pomoc i opiekę. Oddaje się zatem w jego opiekę, polecając także moją rodzinę,
Bydgoszcz, 27.07.91 r.
Gabriela

6. Chcemy podzielić się naszą radością
Podziękowanie za otrzymane łaski błogosławionemu Honoratowi. Chcemy podzielić się naszą radością, której przyczyną jest wstawiennictwo błogosławionego Honorata. Chcemy serdecznie podziękować Bogu za wielki dar, jakim jest nasza córcia Natalka i za łaskę wyzdrowienia dla jej mamy. W trudnych dniach naszego życia odwołaliśmy się do błogosławionego Honorata z nadzieją, że wstawi się za nami u Boga, wypraszając dla nas łaskę zdrowia, miłości i spokojnego życia.
Os. Płochocin, 27.04.1992 r.
Małgorzata i Grzegorz

7. Lekarze zalecali już tylko modlitwy
Pragnę donieść świątobliwemu Ojcu, że za pośrednictwem mego ukochanego patrona Ojca Honorata Koźmińskiego uzyskałam w swym 23-letnim życiu bardzo wiele drobnych łask. Najważniejszą z nich jest uzyskanie łaski zdrowia dla mego wuja Stanisława D., który leczył się w szpitalu w Nowym Mieście. Jego stan był beznadziejny, lekarze zalecali już tylko modlitwę. Wuj miał zrosty kiszek i coś bardzo poważnego z żołądkiem. Miał kilka bardzo ważnych operacji. Szczęśliwie, za wstawiennictwem o. Honorata, w ciągu krótkiego czasu wujek stanął na nogi ku uldze i radości całej rodziny. Przez tak widoczny znak kocham o. Honorata jeszcze bardziej. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć w trudnych momentach.
Rusinów, 25.05.1992 r.
Elżbieta

8. Za przyczyną Błogosławionego Ojca Honorata
Podziękowanie za olbrzymią łaskę za przyczyną Błogosławionego o. Honorata. Składam serdeczne podziękowanie bł. Honoratowi za załatwienie beznadziejnej sprawy. Moja siostrzenica została wydalona z praktyki zawodu krawieckiego przez mistrza - pijaka. Nigdzie nie było wolnego miejsca. Sprawę powierzyłam o. Honoratowi. Modliłam się bardzo i ku wielkiemu zdziwieniu wszystkich uzyskałam miejsce w domu mody, który miał być rozwiązany. Obiecałam Błogosławionemu Ojcu, gdy tylko utrzyma się dom kultury, a dziewczyna zostanie przyjęta, napiszę podziękowanie.
Dziękuję Ci, Ukochany Ojcze, za tę troskę i wiele innych. Proszę o dalszą pomoc. Wdzięczna.
Nowe Miasto n. Pilicą, 31.05.1992 r.
Helena

9. Lekarz powiedział: tylko cud będzie
Mój syn Grzegorz zachorował w pierwszym roku służby wojskowej. Na nodze zrobił się guz. Pod koniec służby wojskowej, w drugim roku, w pachwinie odczuł ból następnego guza. Był pewny, że to przepuklina. Po 5 miesiącach od wyjścia z jednostki wojskowej, odczuwając gorszy ból, zgłosił się na wizytę do chirurga i został szybko skierowany do szpitala w Warszawie, na ul. Grenadierów. U lekarza podczas wizyty w Warszawie otrzymałam okrutną odpowiedź. To pani nie wie, że są to guzy chłonne, najzłośliwsze pod skórą, inaczej mówiąc - czerniak. Zaniemówiłam z płaczu i nie wiedziałam, gdzie jestem. W maju 1991 roku odbyła się operacja. Usunięto guzy chłonne o wielkości 5 cm i bardzo duży 50 cm. Miał rany cięte i 40 szwów.
Lekarz powiedział: tylko cud będzie, gdy syn wyjdzie. W czasie operacji siedziałam w szpitalu, modliłam się, wierzyłam, że sam Pan Bóg kieruje rękoma lekarzy. Już minęło 7 miesięcy. Syn czuje się bardzo dobrze, pracuje, dużo chodzi, chociaż lekarze mówili, że nie będzie mógł chodzić.
O uzdrowieniach Błogosławionego Honorata dowiedziałam się dopiero, gdy syn poszedł na operację. Zawdzięczam tylko Panu Bogu i Matce Najświętszej za pośrednictwem bł. Honorata. Do dziś odmawiam nowennę codziennie, uczestnicząc we Mszy św. z przyjęciem Pana Jezusa.
Nowe Miasto n. Pilicą, 1992 r.
Matka

10. Ojcze Honoracie, trwaj przy nas!
Składam serdeczne podziękowanie bł. Honoratowi Koźmińskiemu za łaskę szczęśliwego zdania matury i ukończenia szkoły. Błogosławiony Ojcze Honoracie, nie opuszczaj mnie i całej mojej rodziny. Dopomagaj nam w trudnych sytuacjach życiowych. Obdarz nas zdrowiem ciała i duszy. Pomóż być przykładnym chrześcijaninem. Bądź przy mnie w czasie trudnych egzaminów na studia, bym się na nie dostała i ukończyła je. Ojcze Honoracie, wierzę, ufam, liczę...
Odolanów, 15.06.1992 r.
N.N.

11. Wyjeżdżamy stąd umocnieni
Dziękujemy Bogu, że mogliśmy nawiedzić Sanktuarium Błogosławionego Ojca Honorata. Wyjeżdżamy stąd umocnieni na duchu, że zawsze i w każdych okolicznościach życia, nawet w bardzo trudnych warunkach zewnętrznych można służyć Bogu i Ojczyźnie - czego wybitnym przykładem jest bł. Honorat. Pielgrzymi z parafii św. Jana Chrzciciela w Łodzi (45 osób) i ks. Wikariusz.
Nowe Miasto n. Pilicą, 11.06.1992
N.N.

12. Dziękuję Ojcu Honoratowi
Dziękuję Ojcu Honoratowi za otrzymaną łaskę. Mój mąż miał małe przedsiębiorstwo transportowe. Modliłam się w tym czasie, żeby mój mąż mógł zachować przedsiębiorstwo do emerytury. To miało miejsce l kwietnia 1992 roku. Z głębi serca dziękuję i Ojcu Honoratowi. Dalej się modlę, by moja córka, która ma 18 lat, doprowadziła swe studia do końca.
Remiremont (Francja), 15.09.1992 r.
Francoise

13. Przed operacją narośl zanikła
Z wielką radością pragnę donieść, iż doznałam łaski Bożej za wstawiennictwem błogosławionego Honorata Koźmińskiego. Mąż mój Jan (62 lata) miał na twarzy narośl, która ostatnio w szybkim tempie zaczęła się powiększać. Wyznaczony został na operację na początku kwietnia br. Na trzy dni przed zabiegiem operacyjnym narośl znikła (wykruszyła się). Modliłam się do bł. Honorata, którego obrazek otrzymałam od księdza chodzącego po kolędzie w tym roku. Jest to wyraźna łaska dla mnie i mego męża, o czym pragnę powiadomić. Dziękuję Bogu i bł. Honoratowi Koźmińskiemu.
Nowe Miasto n. Pilicą, kwiecień 1992 r.
Zofia

14. Obrałam sobie Ojca Honorata za patrona
Ja, niżej podpisana, Teresa N.N., pragnę dać świadectwo, jaką łaskę otrzymałam za wstawiennictwem bł. Ojca Honorata Koźmińskiego. Nie pamiętam, jak się to stało, że obrazek o. Honorata wpadł mi w ręce. Byłam bez pracy i tak obrałam sobie o. Honorata za patrona i opiekuna. Zawsze czytałam modlitwę i modliłam się. Dzięki wstawiennictwu otrzymałam ten dar. Otrzymałam pracę i kiedy tylko miałam jakieś trudności, czuwał i czuwa nade mną. O. Honorat nigdy nie opuszcza mnie w potrzebie. Za jego pośrednictwem Pan Jezus Chrystus obdarzył mnie tą wielką łaską. Dziękuję więc bardzo, że mogłam i ja otrzymać taką łaskę, tj. opiekę w tak ciężkich chwilach, jaka jest obecnie w kraju, gdzie jeden człowiek gardzi drugim człowiekiem. Tylko zawierzenie Panu Jezusowi i Matce Bożej chroni ludzi od przykrych doświadczeń. Modlę się, kiedy tylko mam czas do Błogosławionego o. Honorata i wierzę, że będzie dalej mi pomagał; z całą serdecznością i wdzięcznością, chcę podziękować za wszystkie łaski.
Nowe Miasto n. Pilicą, maj 1992 r.
Teresa

15. Narodziny synka zawdzięczam o. Honoratowi
Drogi Ojcze Honoracie, składam Bogu wielkie dzięki, że w tak trudnych chwilach mego życia pozwolił zetknąć się z książeczką „Uzdrowienia i łaski" bł. Ojca Honorata. Od tego dnia rozpoczęłam głęboką modlitwę o szczęśliwe przyjście na świat mego dzieciątka. Moje pierwsze dziecko urodziło się z wieloma wadami i zmarło. To samo groziło drugiemu dziecku. Byłam przekonana, że modląc się gorąco do Boga za wstawiennictwem Ojca Honorata mogę dostąpić łaski. Przyrzekłam sobie, że jeśli otrzymam tę łaskę, to powiadomię innych. I tak się stało, że Ojciec Honorat mi pomógł, gdyż narodziny mego pięknego i zdrowego synka zawdzięczam Ojcu Honoratowi. Dostąpiłam prócz tego wiele innych łask, za co Ojcu Honoratowi dziękuję. Kocham Cię, Ojcze, że wysłuchałeś moich próśb zanoszonych do Ciebie i pragnę, abyś mnie nigdy nie opuścił. Bądź uwielbiony, Czcigodny Ojcze Honoracie.
Sośninka, 06.01.1993 r.
N.N.

16. Ojciec dziecka zostawił mnie
Mam 33 lata, jestem kobietą wierzącą w Boga. Rok 1990 był dla mnie najgorszy w życiu. Zaszłam w ciążę i zawsze się modliłam, tak jak i teraz. Ojciec dziecka zostawił mnie, gdy byłam w 6. miesiącu ciąży. Bo nie zgodziłam się na usunięcie dziecka (dzięki Bogu) i w modlitwie doznałam wielu łask, bo modliłam się do Sługi Bożego Ojca Honorata Koźmińskiego. Syn Mateusz ma w tej chwili 2 latka i dwa miesiące. Jestem bardzo szczęśliwą matką. Jest bardzo mądrym dzieckiem. Po dziecku zachorowałam na obydwie nogi, lekarze wiele nie radzili. Dzięki łasce Ojca Honorata i mojej modlitwie pomogło mi. Zawsze się modlę i na różańcu też. Chodzę do kościoła, mam ze 2 kilometry.
Nowe Miasto n. Pilicą, 22.01.1993 r.
Krystyna

17. W stanie beznadziejnym odesłano brata
Pragnę w tym liście wyrazić swój dług wdzięczności Błogosławionemu Ojcu Honoratowi za uzdrowienie br. Bernarda Stanisława Bartnika z Niepokalanowa.
Br. Bernard zachorował na nowotwór w 1988 roku. W stanie beznadziejnym odesłano brata ze szpitala do klasztoru. Załączam historię choroby ze szpitala i zalecenie lekarzy (odbitki). Nie wskazano żadnego leczenia, tylko tabletki odwadniające - ze względu na wodobrzusze. W tej sytuacji beznadziejnej rozpoczęłam nowennę do Miłosierdzia Bożego i Ojca Honorata. Prosiłam Ojca o wstawiennictwo do Miłosierdzia Bożego. Obiecałam wtedy Ojcu Honoratowi, że jeśli br. Bernard wyzdrowieje, to napiszę podziękowanie do Ojców Kapucynów. Br. Bernard po powrocie ze szpitala miał wysoką temperaturę i nie mógł pić, spadał z sił. W 9. dniu nowenny - 18.03.1988 roku zaczęła spadać temperatura i zaczął powracać apetyt. Kiedy dowiedziałam się telefonicznie na drugi dzień o tym fakcie - skóra mi ścierpła, że to jest CUD, bo wczoraj skończyłam nowennę. (...)
W marcu minie 5 lat od tego wydarzenia. Brat czuje się dobrze, pracuje w swoim zawodzie. Leczy się tylko u kardiologa. Br. Bernard też uważa swoje wyzdrowienie za cudowne, bo on najlepiej wie, jakie było jego samopoczucie.
Ja dziękuję bł. Ojcu Honoratowi - jak obiecałam. Codziennie staram się mówić Bogu: „Boże, wynieś do chwały kanonizowanych błogosławionego Ojca Honorata".
Czcicielka Błogosławionego Ojca Honorata
Nowe Miasto n. Pilicą, 20.02.1993 r.

18. Wszystko otrzymałam za sprawą o. Honorata
Po przeczytaniu książki „Uczynię Cię budowniczym dusz" i o udzielaniu przez niego łask, mieszkając przez 13 lat w hotelu robotniczym z pięcioosobową rodziną, nie mając szans na mieszkanie, ani pieniędzy. Postanowiłam się modlić i prosić o. Honorata o pomoc w otrzymaniu mieszkania. Od 9 miesięcy mamy własne mieszkanie. Modliłam się również o pracę, którą mam. Wiem, że to wszystko otrzymałam za przyczyną o. Honorata. Za co składam serdeczne Bóg zapłać.
Nowe Miasto n. Pilicą, 06.08.1993 r.
Bożena

19. Rodzina żyje szczęśliwie w pokoju
Kiedy w roku 1977 spędziłam kilka dni w Polsce jako turystka dał mi ktoś święty obrazek Ojca Honorata Koźmińskiego. Włożyłam obrazek do mojej książeczki do modlitwy, między inne obrazki świętych. Przed 5-6 laty moja synowa zaczęła pić, coraz częściej, coraz więcej, praktycznie już nałogowo. Położenie rodziny było coraz bardziej przykre. Młoda kobieta była już na dnie upadku. Wówczas zaczęłam modlić się do o. Honorata Koźmińskiego, prosząc, by On raczył pomóc w tym straszliwym położeniu. Od 2 lat moja synowa nie pije alkoholu. Znów powróciła jej chęć do pracy. Rodzina żyje szczęśliwie w spokoju.
Pecs (Węgry), 07.10.1993 r.
Dora

20. Syn był oddalony ode mnie
Czuję wielką potrzebę serca podziękowania o. Honoratowi za otrzymaną łaskę przez jego wstawiennictwo i przyczynę do Boga. (...) Nie moją wolą było, stanąć przed obrazem i relikwiami bł. o. Koźmińskiego, ale gdy zostałam przywiedziona, modliłam się gorąco o nawrócenie syna, a On przywiódł moje dziecko do Różańca, do spowiedzi św., do żalu, pokuty i nadziei.
Wcześniej syn był oddalony ode mnie, w bardzo złym środowisku. Przeżywałam cierpienia w obawie o jego życie i duszę. Dochodziły mnie wieści budzące przerażenie i smutek. Modliłam się do Matki Najświętszej w Jej Sanktuariach, na świętej Górze Gostyńskiej, w Gietrzwałdzie, w Świętej Lipce i ufałam Maryi, tylko martwiłam się, jaką konkretną propozycję dobra będę mu mogła ofiarować, gdy wróci. Wszystko wydawało się niemożliwe, nie było drogi dojścia, dostępu.
I wtedy postać o. Honorata oświeciła mnie, ośmieliła tak, jakby wzięła za ręce i pouczyła, co mam czynić. Nakłoniła do prostych czynności, które mnie samej wydawały się nieskuteczne i nawet nie przyszłyby na myśl. Mianowicie, choć z bojaźnią i obawami przestąpiłam próg zakrystii, nie wiedząc, co powiedzieć, jak prosić o pomoc, ale z zamiarem zamówienia Mszy św. za syna. Gdy już to uczyniłam, jeszcze zawróciłem się od progu i ośmieliłam się wspomnieć, że syn niedawno rozmawiał ze mną o życiu zakonnym. Wtedy otrzymałam listopadowo-grudniowy egzemplarz „Braciszków św. Franciszka". Odebrałam go jako skarb, który będę mogła ofiarować synow. I akurat
była to chwila, kiedy on odebrał to jako skarb, chociaż widziałam, że nie od razu, bo czuł się niegodny. Przystał do młodzieży franciszkańskiej przy kościele oo. Kapucynów przy ul. Miodowej w Warszawie, gdzie to wszystko,
o czym ja opowiadam się wydarzyło. Bogu Najwyższemu niech będą dzięki i Matce Najświętszej Niepokalanej.
Warszawa, 06.05.1994 r.
Ewa

21. Dziękuję Ci z całego serca
Błogosławiony Ojcze Honoracie, dziękuję Ci z całego serca za łaski otrzymane od Ojca Niebieskiego za Twoim wstawiennictwem. Obecnie brak już mojej Mamy, Brat w Zakładzie, lecz dziękuję i za takie rozwiązanie problemów. Proszę Cię, Ojcze Honoracie, o wstawiennictwo do Miłosierdzia Jezusowego, aby moi Rodzice radowali się w niebie w obliczu Boga Najwyższego, by za swe życie ciężkie osiągnęli wieczny pokój, po drugiej wiecznej bardziej promiennej stronie. Dla brata będącego niepełnosprawnym proszę o zdrowie, dobrych opiekunów i abym mogła w przyszłości sama nim się opiekować. Proszę o wybłaganie łask Ducha Świętego dla mojej córki, męża i dla mnie.
ufna w Bogu - D. z Krakowa
Nowe Miasto n. Pilicą, 20.07.1994 r.

22. Bł. Honoratowi serdecznie dziękuję
Moja wnuczka długo chorowała. Ja, idąc do kościoła, zobaczyłam, że rozdają przed kościołem obrazki bł. Honorata Koźmińskiego. Otrzymałam ten obrazek z wizerunkiem bł. Honorata. Modliłam się gorąco, aby bł. Honorat wstawił się za moją wnuczką do Matki Bożej i Jezusa Ukrzyżowanego. Wnuczka wyzdrowiała. Dziękuję Matce Najświętszej i Jezusowi Ukrzyżowanemu, że wysłuchali Błogosławionego Honorata, który się wstawił za moją prośbą. Błogosławionemu Honoratowi serdecznie dziękuję - niezmiernie wdzięczna na zawsze i zawsze będę się modlić za pośrednictwem bł. Honorata.
jelenia Góra, 21.07.1994 r.
Z.B.

23. Czytam broszurę „Moja ostatnia wola"
Bardzo czcigodni Ojcowie. Jestem (tu) i czytam broszurę „Moja ostatnia wola" Ojca Honorata Koźmińskiego. Modliłem się do Pana Boga o jedną łaskę przez ręce zmarłego Ojca Honorata Koźmińskiego. Otrzymałem łaskę, a mianowicie więcej, niż oczekiwałem, i chciałbym o tym Was zawiadomić. Ufam, że ten Ojciec wkrótce będzie ogłoszony świętym. Z głębokim poważaniem.
Sao Paulo (Brazylia), 17.08.1994 r.
Karl

24. Aby modlitwa ta odwróciła wizję rozwodu
Proszę o modlitwę w 15. rocznicę mojego ślubu. Bardzo proszę, aby ta modlitwa odwróciła wizję rozwodu, jaka zawisła nad moim życiem. Proszę o wsparcie duchowe i opiekę nade mną i moją dwójką dzieci. Modlitwę tę poświęcam ja
- żona Małgorzata dla swojego męża Marka, aby zrozumiał,
że tylko miłość się w życiu liczy. Proszę o to, ja Małgosia
- żona i matka 12-letniej Kasi i 14-letniego Kuby.
14.08.1994 r.
N.N.

25. Nie wypuszczaj nas ze swej opieki
Czcigodny Ojcze Honoracie, dziękuję Ci za otrzymane łaski, uproś mi u Boga, proszę o dalsze. Mój orędowniku drogi, nie wypuszczaj nas ze swej opieki. Prowadź te moje sprawy codzienne dobrą drogą, żeby w mojej rodzinie nie było kłótni, proszę Cię o zgodę, miłość wzajemną dzieci moich.
Nowe Miasto n. Pilicy, 20.08.1994 r.
Stroskana matka

26. Wspomagaj wiernych synów naszej Ojczyzny
Ojcze Honoracie, wspomagaj Twoją modlitwą wiernych synów naszej Ojczyzny, uproś u Pana Miłosiernego, by, pouczeni twoim przykładem, potrafili bezinteresownie oddać się w jej służbę bez reszty. Prosimy również o modlitwę do Naszej Niebieskiej Matki, by była Orędowniczką, Pocieszycielką i Pośredniczką do Jezusa Chrystusa dla naszej rodziny i Kościoła Chrystusowego.
Janina i Czesław z Poznania
Nowe Miasto n. Pilicą, 25.09.1994 r.

27. Prosimy o dalsze łaski
Z wielką radością donoszę, że modlitwy moje i żony mojej Idy, za pośrednictwem Błogosławionego Ojca Honorata Koźmińskiego spełniły się: cieszymy się zdrowiem duszy i ciała i preparat mojego wynalazku wszedł do aptek i służy cierpiącym na nowotwory. Uprzejmie prosimy o zaliczenie o. Honorata w poczet Kanonizacji i prosimy o dalsze łaski za jego przyczyną.
Wrocław, 13.10.1994 r.
Ida i Stanisław

28. Pokornie Cię proszę o łaski dla ks. Bogdana
Błogosławiony Ojcze Honoracie, pokornie Cię proszę o łaski dla księdza Bogdana Giertugi, upraszaj dla niego obfite błogosławieństwo Boże i wszystkie dary Ducha Świętego. On przed laty, prowadząc rekolekcje ewangelizacyjne w tym klasztorze upewnił mnie o działaniu Ducha Świętego w moim życiu, przyrzekłam mu modlitwę. Proszę, aby Duch Święty, jak u progu kapłaństwa udzielał mu swojej mocy, w całym jego życiu i rozpalał serce do miłości jego parafian. Wdzięczna za łaski prosi.
Nowe Miasto n. Pilicą, 16.01.1995 r.
A.G.

29. Chwała Panu za to...
Mam na imię Alina i jestem mieszkanką Katowic. Pewnego razu, pośród wielu innych obrazków, znalazłam obrazek Ojca Honorata Koźmińskiego. Zaczęłam się modlić, aby Ojciec Honorat wstawiał się w mojej sprawie do Pana Jezusa. A w tym czasie szukałam pracy i znalazłam pracę, że nawet o takiej nie marzyłam i tak blisko. Chwała Panu za to i za wszystkie odebrane łaski.
Katowice, 20.01.1995 r.
Wdzięczna czcicielka

30. Aby była dobrym lekarzem
Błogosławiony Ojcze Honoracie!!! Proszę Cię, za pośrednictwem Twoim i Matki Najświętszej o zdrowie mojej córki i syna, o dobre wyniki w nauce, żeby córce dopomógł w pracy lekarskiej, aby była dobrym lekarzem,
niosła pomoc chorym. Proszę cię, Ojcze, o wstawiennictwo za moimi dziećmi. Uproś łaskę dla nich.
Nowe Miasto n. Pilicą, 09.03.1995 r.
Mama

31. Syn został świeżym kierowcą
Błogosławiony Ojcze Honoracie, proszę Cię o wstawiennictwo do Pana Boga za mnie i moje dzieci i męża. Proszę o zdrowie dla męża, dzieci - dobre wyniki w nauce moich dzieci. Syn został świeżym kierowcą, proszę Cię Boże o szczęśliwą jazdę dla niego, nie spowodowanie żadnego wypadku. Dopomóż skończyć szczęśliwie szkołę mojemu synowi i córce pomyślnych egzaminów. Panie Boże zapłać.
Nowe Miasto n. Pilicą, 21.03.1995 r.
Żona i mama

32. Do niego udałam się w chwilach zwątpienia
Nazywam się Wiktoria Ł. i jestem już 10 lat chora na wadę serca. W początkach mojej choroby leżałam w klinice kardiologicznej w Warszawie. Przechodziłam różne badania i okazało się, iż jest to wada serca mitralna. Przez okres dziewięciu lat często przebywałam w szpitalu, lecz nie byłam tak ciężko chora. Choroba dała znak w tym roku. Poszłam do szpitala w Żurominie, 6 stycznia 1995 roku. Leżałam 2 tygodnie na normalnej sali, później przeniesiono mnie na R - salę intensywnej opieki kardiologicznej. Po tygodniu przebywania ponownie przeniesiono mnie na salę, później zaś na izolatkę. Okazało się, że jest to zapalenie płuc, co przy moim zdrowiu jest wręcz niebezpieczne. Strasznie kaszlałam i męczyłam się. Leżałam pod kardiostymulatorem 4 tygodnie. Serce biło mi 200 razy na minutę. Nie były to uderzenia serca, lecz hipotonia przedsionków. Przez ten czas nie mogłam wstawać, podawano mi basen. Czułam się okropnie. Do głowy przychodziły mi różne myśli. Lecz otuchy i wiary dodawała mi przyklejona na ścianę Matuchna Żuromińska, Papież Jan Paweł II i wizerunek Honorata Koźmińskiego. To do Niego właśnie udałam się w chwilach zwątpienia, poprosiłam Go bardzo o wstawiennictwo do Boga i Matki Bożej.
Zostałam wysłuchana. Coraz szybciej czułam się lepiej. Ustąpiło zapalenie płuc i migotanie przedsionków. Jestem święcie przekonana, że błogosławiony Honorat Koźmiński dopomógł mi. Ubłagał u Boga i Matki Najświętszej łaskę uzdrowienia.
W szpitalu przebywałam od 6 l do 25 II, a więc okrągłe 7 tygodni. Teraz już przebywam w domu i pomału dochodzę do zdrowia. Toteż przyrzekłam sobie napisać o cudownym wstawiennictwie Bł. Honorata Koźmińskiego.
Nowe Miasto n. Pilicą, 09.04.1995 r.
Wiktoria

33. Prośba moja została wysłuchana
W jednym zakładzie przepracowałam 26 lat, kiedy to nastał czas prywatyzacji i bezmyślnego niszczenia wielu zakładów. W moim zakładzie także zaczęła się wyprzedaż mienia i zwolnienia grupowe. W którejś kolejnej grupie znalazłam się także ja. Byłam zrozpaczona, bo była to moja pierwsza praca, w której przepracowałam 26 lat i dobiegałam 50 lat życia. Znalezienie pracy w tym wieku i dopracowanie do emerytury wydawało się nieosiągalne. Do tego jeszcze zauważyłam u siebie groźny objaw choroby. Bardzo to przeżywałam. W tym czasie już byłam na wypowiedzeniu. W moim zakładzie organizowano wycieczkę do Lichenia. Pojechałam z tymi moimi kłopotami do Matki Bożej Licheńskiej, by prosić o łaskę. Uwagę moją zwróciła młoda przewodniczka, która opowiadała o cudownych łaskach Błogosławionego Ojca Honorata Koźmińskiego. Kupiłam książeczkę, dostałam obrazki i nowennę do tego Wielkiego Świętego, o którym tak mało wiedziałam. Po powrocie z maleńką iskierką nadziei zaczęłam odprawiać nowennę o szczęśliwe dopracowanie do emerytury i oddalenie ode mnie tej choroby. Obiecałam publicznie podziękować.
Jestem pewna, że prośba moja została wysłuchana, ponieważ przez 2 lata zakład przedłużał mi umowę o pracę, bo jeszcze nadchodziły maleńkie zamówienia.
W ten sposób dotrwałam do 51 lat i szczęśliwie w marcu przeszłam na wcześniejszą emeryturę, a choroba nie rozwija się i czuję się dobrze. Z całego serca dziękuję Bogu i Matce Najświętszej za doznanie łaski za pośrednictwemn Błogosławionego Ojca Honorata Koźmińskiego.
Wołomin, 26.04.1995 r.
Halina W.

34. Zaczęłam nowennę za przyczyną o. Honorata
Pragnę gorąco podziękować Panu Bogu i bł. Honoratowi Koźmińskiemu za wstawiennictwo, bo doznałam wielkiej łaski w chorobie. Dnia 12 lipca 1988 roku, po uprzedniej wizycie lekarskiej w domu, odwieziono mnie w pozycji leżącej do szpitala. Miałam 39° temperatury, duszność i niesamowity ból pod mostkiem.
Badania szpitalne wykazały: zapalenie prawego płuca, płyn w obu jamach opłucnowych, duże zaleganie wydzieliny śluzowo-ropnej w obu stronach, wejście do oskrzela głównego prawego zwężone - zaczerwienione, serce w całości powiększone.
Pobrano popłuczyny z oskrzela oraz wycinek do badania histopatologicznego z wejścia do oskrzela głównego. W karcie informacyjnej leczenia szpitalnego orzeczono raka płuc. Liczyłam wówczas 66 lat życia. W tym wieku na tę chorobę umiera się - jak mi potem powiedziano.
Mimo forsownego stosowania leków w szpitalu przez siedem tygodni temperatura z małymi wahaniami trwała i ból w klatce piersiowej nie ustępował. Po siedmiu tygodniach z temperaturą 38,4° wypisano mnie ze szpitala.
Przed pójściem do szpitala prosiłam o kapłana, wyspowiadałam się, przyjęłam Komunię św. i sakrament chorych. Pomyślałam sobie: teraz niech się dzieje wola Boża. Przez cały czas pobytu w szpitalu modliłam się o siłę i moc do dźwigania tego krzyża i łączyłam moją ofiarę z Ofiarą Chrystusa w różnych intencjach.
W domu temperatura wahała się od 27° - 38°, a po dwóch tygodniach podwyższyła się do 39°. Pomyślałam, że do szpitala nie mam po co wracać. Wyczerpano wszystkie możliwe środki leczenia. Wezwany lekarz zapisał jeszcze mocniejszy antybiotyk, którego pielęgniarka obawiała się podać bez obecności lekarza, widząc mnie tak wycieńczoną chorobą. Wtedy zaczęłam nowennę za przyczyną O. Honorata Koźmińskiego oczekującego na beatyfikację. Odprawiłam dwie nowenny i już w czasie uroczystości beatyfikacyjnych w Rzymie poszłam do pracy w ogrodzie - ten obowiązek od lat spełniałam i dalej pracuję, choć mam 73 lata. Jestem pewna, że powrót do zdrowia mogę zawdzięczać Panu Bogu i wstawiennictwu bł. Honorata, którego niemal cała wspólnota prosiła o łaskę powrotu do zdrowia dla mnie. Niech Bóg będzie uwielbiony w świętych swoich.

PS. Po upływie roku od pobytu w szpitalu wezwano mnie do kontroli. Na widok mojej kliszy z prześwietlenia płuc p. dr B. N. wykrzyknęła z radości: „Pani N.! Pani ma super płuca!" Główny Ordynator szpitala - dr M. B. powiedział: „To cudowne. Bez wyższej siły byśmy tego nie dokonali".
Przemyśl, 4.06.1995 r.
s. Janina N.

35. Módl się także, aby miłość była czysta
Kochany Ojcze. Piszę do Ciebie, serdecznie dziękując za wybłaganie za mnie u Pana naszego łaski. Dziękuję Ci za zdaną maturę i egzaminy. Dziękuję za wsparcie, jakiego mi udzielasz i zdrowie, jakie wybłagałeś dla moich bliskich. Jednocześnie proszę Cię o modlitwę i wstawiennictwo dla mojego chłopca i wszystkich moich przyjaciół. Wspieraj ich modlitwą i zaufaniem. Proszę Cię, módl się także za mnie, bym nie zbłądziła i odpowiedzialnie podejmowała decyzje. Proszę Cię, módl się także, aby miłość była czysta.
lipiec 1995 r.
Marlena z Białobrzegów

36. Ojcze Honoracie, on nie może umrzeć
Podczas urlopu w lipcu 1995 r. opiekowałam się bratankiem Grzesiem Zero, który wówczas miał l rok i 3 mies. Byłam wtedy sama w domu, wszyscy byli na polu, przy żniwach. Na chwilę zostawiłam Go na podwórku, by pójść po czyste ubranka do domu. W tym czasie Grześ wpadł do poidła napełnionego wodą (krąg studzienny). Nie potrafię określić, ile czasu leżał w wodzie. Znalazłam go
dzięki temu, że z kręgu wystawała sina nóżka. Reszta ciała była zupełnie zanurzona w wodzie. Po wyjęciu z wody nie dawał znaku życia, był cały siny. Zaczęłam głośno krzyczeć i modlić się: „Matko Boża, ojcze Honoracie, on nie może umrzeć, on musi żyć, błagam, pomóżcie". To była moja wina, że zostawiłam go samego. Potrząsając energicznie, wylałam z niego wodę i robiłam sztuczne oddychanie. Po pewnym czasie na buzi Grzesia ukazał się mocny grymas, złapał oddech i zaczął bardzo głośno płakać.
Kiedy sąsiadka usłyszała mój krzyk, przybiegła i zapytała, co się stało? Powiedziałam, że Grzesio utopił się. Zadzwoniła po pogotowie, które dość szybko przyjechało. Wtedy, dziecko już było przytomne i bardzo płakało. W szpitalu Grzesio przeszedł bolesne badania. Pani doktor, przyjmując go do szpitala, powiedziała, że „na pewno będzie miał zapalenie płuc i inne powikłania". Kiedy brat przyjechał do szpitala, pani ordynator powiedziała, że to cud, że Grzesio żyje i zawdzięcza to tylko swojej cioci.
Grzesio po tygodniowym pobycie w szpitalu, gdzie przebywał na obserwacji, wrócił zdrowy do domu, nie miał zapalenia płuc, ani żadnych powikłań, tylko ma problem z mową - jąka się. Jest teraz bardzo radosnym, dobrze rozwijającym się i kochanym 17-letnim młodzieńcem.
Jestem przekonana, że cud stał się za wstawiennictwem błogosławionego Ojca Honorata Koźmińskiego. Wdzięczna ciocia Grzesia

Ząbkowice Śląskie, lipiec 1995 r.
s. Elżbieta, obliczanka

37. Dziękuję za Przyjaciela
Błogosławiony Ojcze Honoracie, „jestem cyniczna", czy mam prawo przychodzić tutaj i prosić Cię o łaskę, pomoc, gdy na co dzień „rzucam gromy" na księży i świętych? Czy świat musi być taki zły? To nieprawda, że najpierw trzeba zmienić siebie, aby móc wymagać od innych! Z pewnością swoimi grzechami obrażam Boga, ale staram się nie być dla ludzi niedobra. Czy moje postrzeganie świata jest złe? Czy naprawdę jestem taka egoistyczna, że widzę tylko siebie? Boże... tak bardzo chciałabym się z tego wyleczyć... "Nie chcę już więcej nikogo obrażać. Nikomu sprawiać przykrości... Ojcze Honoracie, pomóż mi zrozumieć to wszystko... ludzi, Ojca Rafała, wiarę... Chciałabym uwierzyć tak jak Ty. Chyba za dużo żądam. Nie umiem żyć. Boję się życia. Tak chciałabym, żeby wszyscy ludzie żyli w zgodzie. Wiem, że to nierealne. Nie chcę żyć. Tak, to jest wygodne. Poddaję się? Tak, to prawda... Proszę! Ojcze Honoracie! Pomóż mnie i wszystkim ludziom... Proszę...
Nowe Miasto n. Pilicy 21.08.1995 r.
Wiolttta

38. Bardzo proszę i przyrzekam, że się zmienię
Błogosławiony Ojcze Honoracie. Chciałabym Ci za wszystko podziękować. Nie w każdej sytuacji byłam mocna w wierze, ale bardzo Cię kocham. Proszę, aby moim starszym siostrom dopisywało szczęście w życiu. Siostrze Małgosi dobrze było w nowym mieszkaniu, które urządziła wspólnymi siłami ze swoim kochającym mężem, a moim ukochanym szwagrem. Siostrze Dorocie było lżej i aby lepiej im się powodziło. Aby moi siostrzeńcy - Ola i Tomek byli zawsze zadowoleni z życia. Moim szwagrom, aby im lepiej się wiodło w pracy zawodowej. Aby Zbyszek miał w swojej pracy tyle wzlotów i lądowań.
A w szczególności prosimy z siostrą o zdrowie dla taty i mamy, które niekiedy im szwankuje. Przepraszam Cię i proszę o zmiłowanie dla mnie, aby w szkole szło mi lepiej i żeby wszyscy mnie kochali. Chociaż ja po sobie nie pokazuję, że mi na nich zależy, ale bardzo ich kocham i nie chciałabym ich stracić. Bardzo proszę i przyrzekam, że się zmienię.
Nowe Miasto n. Pilica, 31.01.1996 r.
Beata

39. Dziękuję za męża i śliczne, mądre dzieci
Kochany Ojcze Honoracie! Dziękuje za wszystkie łaski otrzymane od Ciebie i proszę Cię o zdrowie dla całej mojej rodziny, a w szczególności dla mojego synka Łukasza, dla mamy i taty. Daj im dużo zdrowia i dużo cierpliwości, aby mogli żyć w zgodzie i kochać się nawzajem i szanować. Dziękuję za wszystko, za kochanego męża i śliczne, mądre dzieci. Pomóż mi wychować te dzieci na mądrych ludzi. Serdeczne Bóg zapłać.
Nowe Miasto n. Pilicą, 01.02.1996
Teresa

40. Prosimy Cię o siłę i wytrwanie
Błogosławiony Ojcze Honoracie. W imieniu czwartych klas LO w Nowym Mieście chcemy podziękować za wszystkie dary, jakie otrzymujemy od Boga. Za to, że wszyscy razem możemy się cieszyć. Chcielibyśmy za Twoim wstawiennictwem prosić o pomyślne zdanie tegorocznej matury. Prosimy Cię o siłę i wytrwanie. Musimy teraz, właśnie w tym okresie, dać z siebie wszystko i wytrwać, abyśmy wszyscy razem mogli przejść przez ten ciężki dla nas okres. Dziękujemy z całego serca.
Uczniowie czwartych klas
Nowe Miasto n. Pilicą, 16.02.1996 r.

41. Bł. o. Honoracie, módl się za naszą młodzież
Błogosławiony Ojcze Honoracie, módl się za moją rodzinę do Boga i Matki Najświętszej o zdrowie. Uproś nam łaski wielkiej pobożności. Naucz nas dziękować Bogu za każdy dzień, by wielbić Boga i Matkę Najświętszą coraz goręcej do końca naszych dni oraz za nawrócenie grzeszników, aby czynili pokutę i wrócili do Boga Najwyższego, przepraszając Go i wielbiąc. Błogosławiony Honoracie, módl się za naszą młodzież, polecaj ją Bogu, by była wierna Krzyżowi, św. Ewangelii i Matce Najświętszej. Proszę Cię również Ojcze o zdrowie i pokój dla wszystkich ludzi całego świata. Pomóż nam Ojcze, proszę Cię z całego serca, twoja czcicielka z całego serca dziękuję.
Nowe Miasto n. Pilicą, 28.03.1996 r.
N.N.

42. Aby Rodzice się zeszli
Ojcze Honoracie, przychodzimy do Ciebie z prośbą, aby nasi Rodzice się zeszli, aby rozpaliła się w ich sercach na nowo miłość, którą byli obdarzeni w dniu ślubu. Ojcze Honoracie, prosimy Cię także o zdrowie dla Mamy, która jest po operacji i zdrowie dla całej naszej rodziny. Prosimy, wstawiaj się za naszą całą rodziną i bliskimi u Boga i naszej Matki Bożej. Prosimy Cię, abyśmy nigdy nie zeszli z drogi zbawienia, abyśmy umieli odczytywać wolę Bożą i z pokorą ją przyjmować i z miłoscią wypełniać.
Proszę Cię o łaskę odczytywania woli Bożej dla mojego Brata, a dla mnie o łaskę wytrwania w służbie Bożej i w tym zgromadzeniu, w którym jestem. Przychodzimy także podziękować za to, że dziś możemy być razem, że Pan Bóg nas nie rozłączył i my także z pomocą Bożą będziemy starali się łączyć innych.
Nowe Miasto n. Pilicą, maj 1996 r.
Marek i Dorota

43. Prowadź mnie o. Honoracie
Bł. Ojcze Honoracie, bardzo proszę Cię o opiekę nad moją rodziną i nade mną. Proszę Cię o pomoc w zdaniu matury i o to, abym potrafiła zrozumieć swoje powołanie, abym szła tam, gdzie chce mnie posłać Jezus. Proszę Cię o odwagę w głoszeniu Ewangelii, abym nigdy nie wstydziła się swej wiary i ufności. Proszę Cię również o to, abym, jeśli taka jest wola Boga, spotkała dobrego człowieka, z którym założę rodzinę. Jeśli jednak Bóg ma dla mnie przygotowane coś innego, to prowadź mnie, o. Honoracie, tą drogą, drogą wyznaczoną przez Boga. Dziękuję.
Magdalena z Łodzi
Nowe Miasto n. Pilicą, sierpień 1996 r.

44. Uproś łaskę szczerej pobożności
Ojcze Honoracie, uproś naszej Wspólnocie NSJ w Sarbinie łaskę szczerej pobożności, wytrwałości w dobrym.
Byśmy czcili Boga myślą, mową i uczynkami miłosierdzia chrześcijańskiego.
Pielgrzymka z Parafii NSJ w Sarbinie
Ks. Krzysztof
Nowe Miasto n. Pilicą, 27.09.1996 r.

45. Dziękuję Ci za uzdrowienie
Błogosławiony Ojcze Honoracie, dziękuję Ci za uzdrowienie moje i proszę Cię, byś Ty wraz z Matką Boską pomogli mi wytrwać dalej i dać mi dużo sił. Proszę Cię też, żebyś pamiętał o moich bliskich - błogosławił ich i dał im zdrowie.
Nowe Miasto n. Pilicą, październik 1996 r.
N.N.

46. Jestem Ci naprawdę wdzięczna
Drogi Ojcze Honoracie! Serdecznie dziękuję Ci za zdanie egzaminów do LO. Jestem Ci naprawdę wdzięczna. Teraz chcę prosić o łaskę u Boga, ponieważ zwątpiłam w Niego, w Jego imię i moc. Przepraszam Go za tę zniewagę. Proszę Cię również, wstaw się za mną, Ojcze, u Boga, aby dopomógł mi w nauce, szczególnie w matematyce i fizyce. Dopomóż mi, proszę Cię. Nie chcę, aby mama martwiła się i cierpiała z tego powodu. Ja już nic nie mogę zrobić. Staram się, aby było z matematyki i fizyki jak najlepiej, ale nic mi nie wychodzi. Moją jedyną nadzieją jesteś Ty, Boże. Nie opuszczaj mnie. Pomóż mi.
Nowe Miasto n. Pilicą, październik 1996 r.
Monika

47. Dzieję się ze mną coś dziwnego
Drogi Ojcze Honoracie! Tylko rok został mi nauki, proszę Cię o to, aby ten rok był wspaniały i obfity w dobre oceny. Wiem, że jeśli się nie nauczę, to będą same złe, ale proszę Cię o łaski i chęć do nauki.
Chcę podziękować za to, że mam tak wspaniałych rodziców, są kochani, darzę ich ogromnym uczuciem, lecz tego im nie okazuję. Ta cisza powoduje, że dzieje się ze mną coś dziwnego. Nie mogę tego zrozumieć, więc proszę, pomóż mi wyjaśnić te wszystkie znaki, które są w moim życiu. Proszę.
Nowe Miasto n. Pilicą, 07.10.1996 r.
S.M.

48. Bóg posyła mnie do cierpiących
Błogosławiony Ojcze Honoracie! Dziękuję Ci za tak skuteczne wstawiennictwo. Dzięki niemu otrzymałam tę łaskę, o którą prosiłam podczas 9-ciu Mszy świętych. Prosiłam o łaskę rozeznania powołania dla mnie. Dziś wiem, że Bóg posyła mnie do cierpiących, abym im niosła miłość i pokój Chrystusa. Będę prosić w modlitwach o Twoją kanonizację, Ojcze Honoracie, który także teraz pomagasz poznać tajemnicę powołania.
Wdzięczna Małgorzata z Warszawy
Nowe Miasto n. Pilicą, 24.10.1996 r.

49. Prześwietlenie wykazało poprawę
Pragnę dać świadectwo wysłuchania moich próśb kierowanych do o. Honorata Kozmińskiego - kapucyna, przy jego grobie w Nowym Mieście n. Pilicą w klasztorze kapucynów oraz doznanych łask Bożych za jego pośrednictwem.
Miałam okazję bywać w Nowym Mieście przez pewien okres, a także w czasie mojego zmartwienia, jak jeszcze grób o. Honorata znajdował się w przedsionku kościoła przed wyniesieniem o. Honorata na ołtarze. Byłam także w klasztorze, jak relikwie Błogosławionego Honorata zostały złożone na ołtarzu w kościele. Za każdym razem wpisywałam się do wyłożonej księgi, najpierw prośbę, jak i podziękowanie. Składane moje prośby połączone z modlitwą do Błogosławionego dotyczyły powrotu do zdrowia mojego syna Wojciecha - jedynego dziecka. Syn mój - Wojciech - ukończył studia medyczne i jako lekarz rozpoczął pracę w szpitalu w Puławach. Po kilku latach przy badaniach rutynowych wykryto u niego początek gruźlicy. Zwolnienie z pracy na całe miesiące. Jest w domu, bierze lekarstwa. Zmartwienie, obawa, że żona może odejść przy takiej zaistniałej nowej sytuacji i może nastąpić rozpad założonej przez syna rodziny, niepewność kontynuacji dalszej pracy.
Przy pierwszej okazji, kolejnej bytności w Nowym Mieście, wraz z mężem skierowaliśmy się do klasztoru kapucynów i przy grobie o. Honorata modlitwy o wstawiennictwo do Boga Wszechmogącego o zdrowie syna i błogosławieństwo jego małżeństwa. Po kilku miesiącach - prześwietlenie wykazało poprawę, a po kilku dalszych tygodniach powraca do zdrowia i do pracy. W roku 1988 urodził mu się syn Karol. Mieszkamy wszyscy razem, ale po 2 latach los zrządził, że młodzi dostają domek w Nałęczowie i tam zamieszkują, dojeżdżając do pracy w Puławach w szpitalu na tym samym miejscu - urologia. Zalicza l stopień specjalizacji, w jakiś czas 11 stopień specjalizacji. W roku 1995 urodziła mu się córka, a w roku 1996 awansuje na zastępcę ordynatora oddziału urologii.
W dalszym ciągu modlę się do Błogosławionego Ojca Honorata i polecam Jego opiece syna i jego rodzinę, wierząc w jego świętą moc i orędownictwo do Pana Boga Wszechmogącego.
Puławy, 25.10.1996 r.
Władysława

50. Łaska otrzymana od Ojca Honorata
W czerwcu b.r. miałem kłopoty z przednim, górnym zębem. Po leczeniu stomatologicznym poczęła wytwarzać się przetoka dziąsła z upływem ropy. Dwóch lekarzy stomatologów było bardzo zaniepokojonych o los mego zęba. Utratę przedniego zęba w tamtym okresie byłbym odczuł bardzo dotkliwie. Modliłem się do o. Honorata, do którego modlitwę przypadkowo znalazłem w przyszpitalnej kaplicy, o pomoc. Otrzymałem dar rady, co należy czynić i zastosowane leczenie przyniosło trwały skutek, dobry skutek.
Przypisuję to łasce otrzymanej od o. Honorata. Ponieważ ślubowałem, według wskazówki na kartce z modlitwą, że po skutecznym leczeniu powiadomię o tym i wykonuję. Z wielką wdzięcznością. Szczęść Boże.
Warszawa, 30.12.1996 r.
Piotr H., lekarz

51. Błagamy o cud
„Proście, a otrzymacie"... przynaglone pouczeniem Boskiego Mistrza przychodzimy do Ciebie, błogosławiony Ojcze Honoracie, by za Twoim wstawiennictwem prosić o łaskę dla naszego Zgromadzenia o dar zdrowia dla naszej Współsiostry. Zjednoczone w wierze i miłości, z pokorą i nadzieją, błagamy o CUD, by Bóg został uwielbiony, a Ty, nasz Ojcze, Założycielu zaliczony do grona Świętych Pańskich.
Nowe Miasto n. Pilicą, 27.01.1997 r.
Twoja służka

52. Bym była mocniejsza duchowo
Błogosławiony Ojcze Honoracie! Dziękuję Ci za wszystkie łaski, za wstawiennictwo nie tylko za mnie, lecz za cały Kościół. Dziękuję za to, że moje koleżanki i siostra zdały do Liceum. Proszę Cię tylko o jedno, by w moim życiu zawsze gościł Bóg, by Go nigdy tam nie zabrakło. Bym była mocniejsza duchowo i zawsze pamiętała o bliskich. By w moim sercu już nigdy nie zagościła nienawiść, zazdrość, złość. Bym była wyrozumiała dla wszystkich. Bym zawsze mogła przebaczyć drugiemu.
Nowe Miasto n. Pilicą, 26.06.1997 r.
„Via" z Nowego Miasta


54. Dziękujemy za dotychczasowe łaski
Błogosławiony Ojcze Honoracie. Prosimy Cię o zdrowie dla naszych rodzin. Dziękujemy Ci za zdanie do następnej klasy. Prosimy Cię, Ojcze, żeby dziewczyny, które nam się podobają, tzn. Kinga i Ilona wysłuchały nas, co chcemy im powiedzieć, a chcemy ich poprosić o chodzenie. Dodaj nam odwagi, wiemy, że podobamy się dziewczynom. Prosimy Cię, żeby do nas zadzwoniły (nie mamy ich telefonu). Jeszcze raz prosimy Cię, Ojcze, żebyś dodał nam odwagi, dziękujemy za dotychczasowe łaski.
Oddani Tobie Adam (Corki) i Przemek (Pencol)
Nowe Miasto n. Pilicą, 28.08.1997 r.

55. Mój opiekunie, orędowniku drogi
Błogosławiony Ojcze Honoracie, mój Orędowniku od Boga, pomoc moja jedyna, dziękuję Ci za wszystkie moje łaski otrzymane za Twoją przyczyną. Proszę Cię o dalsze, o zdrowie dla mojej mamusi, brata, męża, dzieci, wnuków, ażeby w moim domu panowała zgoda - miłość, ażeby mój syn Marek nie wpadł w nałóg pijaństwa. Mój opiekunie, orędowniku drogi, najlepszy Honoracie.
Nowe Miasto n. Pilicą, 18.06.1997 r.
Stroskana matka

53. Abyś pomógł mi ukończyć tę szkołę
Błogosławiony Ojcze Honoracie! Dziękuję Ci za to, że zdałem egzaminy do szkoły średniej (L.O. w Nowym Mieście n. Pilicą). Proszę Cię o to, abyś pomógł mi ukończyć tę szkołę, abym mógł do końca wytrwać w nauce. Dziękuję także Matce Boskiej Licheńskiej za to, że pomogła mi uwierzyć w siebie i w swoje możliwości.
Nowe Miasto n. Pilicą, 26 .06. 1997 r.
"Jarosław"

56. Daj mi ducha prawdziwej pokuty
Dziękuję Ci, Ojcze Honoracie, za trwanie w abstynencji mojego męża Lucjana, za Krucjatę syna Daniela, za odnalezienie swojego powołania przez Jakuba syna i za to, że mogę pielgrzymować do mojej Matki z Warszawy na Jasną Górę. Daj mi ducha prawdziwej pokuty i uproś łaskę dalszych pielgrzymek. Proszę też o większą gorliwość dla córki mojej Judyty, aby bardziej kochała Jezusa i więcej czasu Bogu poświęcała.
Dorota z Czemiawki k. Rybnika
Nowe Miasto n. Pilicą, 09.08.1997 r.

57. Daj zrozumienie w całej naszej rodzinie
Błogosławiony Ojcze Honoracie - dziękujmy Ci za łaski otrzymane za Twoją przyczyną i prosimy Cię, módl się za naszą rodzinę, upraszaj potrzebne łaski, wstawiaj się za nami u Boga, dopomóż dzieciom odnaleźć swoją drogę życiową, daj zdrowie, miłość i nadzieję, że wszyscy spotkamy się w niebie. Daj zrozumienie w całej naszej rodzinie.
Rodzina z Radzynia Podlaskiego
Nowe Miasto n. Pilicą, wrzesień 1997 r.

58. Rok temu wybrałam złą drogę
Błogosławiony Ojcze Honoracie! Dziękuję za wszystkie dotychczasowe łaski, które od Ciebie otrzymałam. Za to, że mi dodałeś odwagi, żeby powiedzieć wszystko mamie, co mnie martwiło. Proszę Cię, żeby tata też to zrozumiał, jak mama. Rok temu wybrałam złą drogę i teraz chcę ją naprawić. Proszę Cię tylko, żebyś mi pomógł. Proszę Cię, żeby Krzysiek zmienił się w stosunku do mnie, żeby moja koleżanka nie była na mnie obrażona.
Drogi Ojcze Honoracie, mam do Ciebie jeszcze jedną malutką prośbę, a mianowicie chcę, żebyś sprawił, aby wyszło coś między mną a chłopakiem, który mi się podoba. Wiem, że ja mu się też podobam i nie jestem obojętna.
Bardzo bym z nim chciała chodzić, nie dlatego, że jestem zazdrosna, że „kumpelka" ma chłopaka, tylko dlatego, że on mi się podoba i go kocham. Jest najlepszym chłopakiem, jakiego kiedykolwiek znałam. Słyszałam od naszego kolegi, że on chce mnie poprosić o chodzenie tylko się wstydzi i boi, że mu odmówię. Ojcze dodaj mi odwagi, żeby zrobił to, co ma zaplanowane. Jeszcze raz Cię Ojcze proszę i dziękuję. Módl się za nami...
Twoja czcicielka N. M. n/P.
Nowe Miasto n. Pilicą, 15.10.1997 r.

59. Bogu dzięki za dar powołania i trwania
Błogosławiony Ojcze Honoracie - z sercem przepełnionym miłością Pana - i ogromną wdzięcznością - za 15 lat życia zakonnego w Zgromadzeniu M. S. Niepokalanego Serca Maryi - Bogu dzięki za dar powołania i trwania - Maryi za Jej Macierzyńską Pomoc i Opiekę, której doświadczam w każdej chwili życia. Polecam Bogu przez Serce Niepokalanej dalsze moje życie i służbę Bogu i ludziom (zwłaszcza dzieciom i młodzieży) prosząc o pomoc, a także o potrzebne zdrowie i siłę do dalszej pracy. Błogosławiony Ojcze - liczę i proszę o twoje wstawiennictwo u Boga i Maryi - Twoja służebnica.
Nowe Miasto n. Pilicą, 8.12.1997 r.
S. Honoratka

60. Wstawiennictwo Ojca Honorata
Ośmielam się napisać do Ojca kilka słów, ponieważ i chciałam podzielić się z Ojcem wielką radością, jakiej doświadczyłam dzięki modlitwie do Błogosławionego Ojca Honorata Kofmińskiego.
Jako, że jestem osobą wierzącą i powierzam Bogu i wszystkim świętym wszystkie troski i kłopoty, zwróciłam się o pomoc w chorobie. W grudniu 1995 roku na wewnętrznej stronie mojej dłoni niespodziewanie pojawił się dziwny guz. Początkowo nie przywiązywałam do niego zbytniej uwagi, myśląc, że zginie tak nagle, jak się pojawił. Jednak on nie znikał, a wręcz przeciwnie - powiększał się. Wzbudziło to niepokój mój, jak i moich najbliższych. Mimo ich usilnych próśb, abym zwróciła się o pomoc do lekarza, nie zrobiłam tego, a jedynie bandażowałam swoją rękę. Powierzyłam swoją troskę Panu Bogu i w codziennej modlitwie oprócz próśb o zdrowie dla mojej rodziny zwracałam się o pomoc również dla mnie. Pewnego dnia wieczorem w trakcie wieczornego pacierza mój wzrok padł na pocztówkę przesłaną mi przez moją siostrę z Krynicy Morskiej oo. kapucynów oraz wizerunek bł. Honorata Kofmińskiego. Postanowiłam, że zwrócę się do niego, aby wstawił się za mną do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. W ciągu kilku kolejnych dni nie myślałam o owej modlitwie. Jednak jakież było moje zdziwienie, gdy trzy dni po tym fakcie, odwijając dłoń z bandaża, zobaczyłam, że guz z mojej dłoni zniknął całkowicie, a miało to miejsce w lipcu 1996 roku. Jestem całkowicie przekonana, że stało się to dzięki wstawiennictwu Błogosławionego ojca Honorata Kofmińskiego. Pisząc ten list, chciałam w ten sposób podziękować za okazaną mi łaskę, a jednocześnie podzielić się moją radością, że każdy z nas wierząc i gorąco się modląc, może otrzymać niesłychane łaski od Opatrzności Bożej.
Stanisława

61. Dziękujemy Ci za duchowe dziedzictwo
Błogosławiony Ojcze Honoracie nasz Założycielu - dziękujemy Ci za duchowe dziedzictwo, które nam zostawiłeś i za Twoje wstawiennictwo za nami u Boga.
Uproś Ojcze Honoracie - siostrom przygotowującym się do pierwszych i wieczystych ślubów - łaskę oblubieńczej miłości do Jezusa, aby mogły dobrze zrealizować swoje powołanie.
Pielgrzymka ss. Imienia Jezus
Nowe Miasto n. Pilicą, 08.07.1998 r.

62. Proszę o mocne postanowienie poprawy
Ojcze Honoracie i Ciebie, Matko Boża Anielska, proszę o mocne postanowienie poprawy dla mnie, o pierwotną gorliwość i miłość i bojazń Bożą o wszelkie potrzebne łaski dla mojego zbawienia i uświęcenia dla całej rodziny.
Szczególnie proszę o błogosławieństwo w 3. rocznicę ślubu mojej córki dla jej małżeństwa, o ich nawrócenie i relacje pełne miłości. Dziękuję za wspaniały dar wnusi, za życie, za wszelkie łaski, które otrzymaliśmy i które
jeszcze otrzymamy.
Nowe Miasto n. Pilicą, 01.08.1998 r.
Anna

63. Aby ich małżeństwo było Bogiem silne
Czcigodny Ojcze Honoracie. Dziękuje Ci za to, że w trudnych chwilach życia byłeś mi wsparciem i przyjęłam Cię za patrona mojego życia i rodziny oraz za wszystkie łaski przez Twoje pośrednictwo otrzymane.
Dziś szczególnie polecam Ci moją córkę Annę i jej przyszłego męża, a mojego zięcia Grzegorza. Oręduj za nimi u Matki Bożej i wraz z Nią u Pana Jezusa i uproś potrzebne łaski, aby to ich małżeństwo było Bogiem silne i szczęśliwe aż do śmierci, by nigdy nie zbłądzili z drogi Bożych przykazań i byli wdzięczni Bogu za wszystko, co otrzymują teraz i w przyszłości, żeby mieli potomstwo, a ja wnuki. Aby Bóg był uwielbiony w ich sercach. Prosi Cię pokornie - matka, Twoja podopieczna.
Nowe Miasto n. Pilicą, 01.09.1998 r.
Maria

66. Ojcze, wstaw się za mną
Błagam kochanego Ojca Honorata o wytrwanie w zdrowiu do późnej starości dla mnie oraz dla najbliższych, żeby na świecie nie było wojny ani kataklizmów.
Poprzez modlitwę prosimy Ciebie, Ojcze, o intencję w wytrwaniu w zamierzeniach, wiedząc o tym, kim byłem i kim jestem, dowiedzieć się po śmierci o słuszności swojej decyzji.
Ojcze Honoracie, wstaw się za mną u Najświętszej Marii Panny, żebym mógł razem z Tobą doznać wiekuistej szczęśliwości.
Nowe Miasto n. Pilicą, l 7.07.1998 r.
Adam

64. Przewodnicy PTTK Warszawskiego Koła
Przewodnicy PTTK Warszawskiego Koła Pracodawców Terenowych (45 osób) serdecznie dziękują Czcigodnym Ojcom Kapucynom za umożliwienie zapoznania się z tym Szacownym Sanktuarium, w szczególności z działalnością Błogosławionego Ojca Honorata Koimińskiego.
Nowe Miasto n. Pilicą, 05.09.1998 r.
Teresa N., prezes Koła

65. Obecnie nie biorę żadnych proszków
Składam podziękowanie Błogosławionemu Ojcu Honoratowi za uzdrowienie mojej choroby psychiczno-nerwowej. Zachorowałem w roku 1974 i brałem proszki dziennie 12 sztuk. W 1997 roku zacząłem się modlić do Błogosławionego Ojca Honorata o wyleczenie z tej choroby. Prośba moja została spełniona. Za to stwierdzenie dziękuję Błogosławionemu Ojcu Honoratowi. Obecnie nie biorę żadnych proszków i czuję się zdrowy.
Nowe Miasto n. Pilica, 16.12.1998 r.
Tadeusz

67. Andrzejek skończył roczek
Chciałam podziękować za łaski, jakie otrzymałam za pośrednictwem bł. Honorata. Wielokrotnie w modlitwie zwracałem się o pomoc w różnych sprawach, modliłam się według zamieszczonej na obrazku modlitwy i odmawiałam nowennę do bł. Honorata zamieszczoną w książce. Zawsze moje modlitwy zostały wysłuchane. Jako przykład podaję przypadek mojej siostrzenicy, która w ubiegłym roku oczekiwała dziecka i wystąpiły różne komplikacje i powikłania zdrowotne, m.in. zatrucie ciążowe.
Modliłam się do Pana Boga za przyczyną bł. Honorata o szczęśliwe rozwiązanie. Siostrzenica moja, mimo wcześniejszych komplikacji, urodziła zdrowego syna. Uważam to za wielką łaskę i jestem przekonana, że tylko dzięki wstawiennictwu bł. Honorata możemy cieszyć się tym dzieckiem. Andrzejek skończył roczek 16. lipca i jest wielkim szczęściem dla jego rodziców. Przyrzekłam, że o tych otrzymanych łaskach powiadomię. Wiele razy prosiłam o różne łaski i błogosławieństwo Boże dla mojej siostrzenicy i jej młodszego brata, ponieważ dzieci te zostały półsierotami, gdyż przed 12 laty zmarła nagle moja siostra. Zawsze moje modlitwy odmawiam za przyczyny bł. Honorata zostały wysłuchane, za co gorąco dziękuję. Czuję nieustającą pomoc Błogosławionego Honorata również i w innych sprawach.
Garwolin, 24.11.1998 r.
Córka Jadwiga

68. Dopomóż mi, Ojcze Honoracie
Błogosławiony Ojcze Honoracie, dziękuję Ci za łaski, które za Twoim pośrednictwem otrzymałam. Proszę Cię bardzo, spraw, aby mój syn odbył szczęśliwie służbę wojskową, a ja otrzymała pracę, o której bardzo marzę. Spraw, aby ludzie mi zawierzyli i byli mi przychylni. Dopomóż mi, Ojcze Honoracie. Szczerze oddana Ci katoliczka.
Nowe Miasto n. Pilica, 10.10.1998 r.
Barbara

69. Bądź mi moją przewodnią gwiazdą do Boga
Błogosławiony Ojcze Honoracie, dziękuje Ci za łaski otrzymane, proszę, bądź podporą i opiekunem dla moich dzieci, żeby nie zeszły na złą drogę, obdarzaj zdrowiem moją mamę, bądź dla niej pocieszycielem w smutku i orędownikiem. Spraw, aby te sprawy, co ją trapią, były załatwione. Dzięki ci za wszystko, mój błogosławiony opiekunie.
Nowe Miasto n. Pilicy, 10.10.1998 r.
Bogumiła

70. Otocz opieką nasze drogi życiowe
Kochany Ojcze Honoracie. Klęcząc przy Twoich relikwiach, dziękuję Bogu za powołanie mnie do kapłaństwa i siostry do Zgromadzenia. Otocz opieką nasze drogi życiowe - uproś łaskę wytrwania. Módl się za tych, których nosimy w sercu - proś Boga, by nie utracili wiary i niech dojdą do zbawienia. Opiekuj się moimi rodzicami, siostrami i całą rodziną. Uproś dobre i święte powołania z mojej rodziny i parafii. Pomóż mi szczęśliwie spłacić dług, ukończyć budowę kościoła i przygotować parafię do Jubileuszu 2000. Niech wszyscy moi parafianie przychodzą do swojego kościoła i pomagają przy budowie. Niech za łaską Ducha Świętego zwrócą się do Boga i niech będą zbawieni. Tobie zawierzam.
Nowe Miasto n. Pilica, 13.II.1998 r.
XE

71. Miej w opiece wszystkich chorych
Błogosławiony Ojcze Honoracie, mój przewodniku drogi, błagam Cię, mój opiekunie, żeby wszystkie nieporozumienia w rodzinie Bóg za twoją przyczyną oddalić raczył. Proszę Cię, żeby ta moja choroba mojej nogi mogła ustąpić, a jeżeli nie, to racz, ażebym mogła znosić cierpliwie. Niech Maryja Najświętsza ma w Opiece moje dzieci i wnuki. Mojej mamie odejmij od niej te kłopoty. Niech łaska Boża nas nigdy nie opuszcza. Miej w opiece wszystkich, chorych, bezdomnych, opuszczonych, całą moją wioskę.
Nowe Miasto n. Pilicą, 11.01.1999 r.
Twoja niegodna

72. Dziękuję za łaskę i dar nawrócenia
Kochany Patronie Nowego Miasta. Ja, niegodna zwać się dzieckiem Bożym, z ufnością proszę Cię o wstawiennictwo dla mnie i całej rodziny na drodze nawrócenia. Dziękując za dar i łaskę nawrócenia, proszę Cię o to, abyś pomógł mi wytrwać do końca, abym własnym życiem i przykładem mogła świadczyć o Chrystusie, miłując najbliższych, a szczególnie męża, który ma problem alkoholowy. Naucz mnie, Ojcze, dokonywać trafnych wyborów odnośnie pracy, która jest sensem życia. Uproś dla moich dzieci łaski wszelkie, potrzebne do nauki i dobre wyniki. Dla mojej Oli o dar męstwa i odwagi, a dla Madzi o roztropność. Błogosławiony Ojcze Honoracie, naucz mnie dążyć do świętości, abym godnie szła za naszym Zbawicielem.
Nowonarodzona Barbara
Nowe Miasto n. Pilicą, 20.04.1999 r.

73. Abyś mi dał zdolność, wiarę i cierpliwość
Ojcze Honoracie! Proszę Cię bardzo, abyś mi dał siłę, zdolność, wiarę i cierpliwość w zajmowaniu się ludźmi niepełnosprawnymi. Wstaw się za mną u Najwyższego, pozwól mi ukończyć studia i przywróć mnie do zdrowia. Otocz mnie opieką w czasie operacji, która mnie czeka. Postaw na mej drodze dobrych ludzi. Proszę Cię zwłaszcza o dobrego męża. Opiekuj się moim bratem, pozwól mu się opamiętać. Broń go od alkoholizmu. Otocz opieką moją mamę, dziadków, którzy mają kłopoty ze zdrowiem. Dziękuję za dar łaski studiowania, za wszystko, co mam.
Nowe Miasto n. Pilicą, 24.06.1999 r.
Agnieszka


74. Moi rodzice, to dobrzy, uczciwi ludzie
Błogosławiony Ojcze Honoracie, pragnę Ci podziękować, że wysłuchałeś moją prośbę i dostałam się do LO, którego tak bardo chciałam. Chciałabym Cię prosić, byś strzegł mojej rodziny, opiekował się nami, szczególnie teraz, gdy moi rodzice budują domek. Proszę Cię, ażeby wytrwali w swym zamiarze, żebyś im pomógł. Proszę Cię także, żeby nie mieli kłopotów w pracy, żeby ci niedobrzy ludzie zmienili swój stosunek do nich. Ja wiem, że moi rodzice to dobrzy ludzie. Proszę Cię Boże, ześlij łaski na moją rodzinę, pomóż mi w nauce, abym wytrwała przez te 4 lata i aby moja edukacja nie skończyła się tylko na Liceum. Dziękuję.
Nowe Miasto n. Pilicą, maj 1999 r.
Iza

75. O łaski dla mieszkańców Nowego Miasta
Bł. Ojcze Honoracie, dziękuje Ci serdecznie za wszystkie otrzymane łaski od Boga Najwyższego. Przede wszystkim za rodzinę najbliższą, trzezwość i łaskę nawrócenia. Proszę o dalsze wstawiennictwo do Boga dla mnie i mojej rodziny oraz łaski potrzebne dla mieszkańców Nowego Miasta, którego jesteś Patronem, i całej Ojczyzny.
Nowe Miasto n. Pilicą, sierpień 1999 r.
Mirek

76. Wstawiennictwo w intencji Ojczyzny
Błogosławiony Ojcze Honoracie, proszę cię o wstawiennictwo i modlitwę w intencji Ojczyzny i całego narodu polskiego, o łaskę wiary dla wszystkich Polaków, aby Jezus zakrólował w każdej polskiej rodzinie i każdej dziedzinie naszego życia. Zawierzam także twojemu wstawiennictwu i modlitwie moich braci Ryszarda i Mirosława, ich żony, a także Beatę i jej najbliższych. Proszę Cię o modlitwę w intencji ich nawrócenia i wierności Bogu. Proszę Cię także o modlitwę za mnie.
Nowe Miasto n. Pilicą 20.09.1999 r.
Janina z Bydgoszczy

77. Proszę Cię, synu św. Franciszka
Drogi mój Patronie bł. Ojcze Honoracie, dziękuję Ci za wszystkie łaski, jakie nieustannie otrzymuje moja rodzina. Proszę o łaskę zdrowia dla dziewczynek, rodziców i nas, w opiece swej zawsze miej. Proszę Cię, synu św. Franciszka, wraz ze swoimi współbraćmi, daj mi poznać wolę Ojca,
czy mam przyjąć kolejny dar życia. Ty wiesz, jak bardzo pragnęłabym urodzić zdrowego syna, odwiedzić Rzym, aby dzieci dobrze wykształcić. Pomóż mi, drogi Ojcze, w tym nadchodzącym Jubileuszowym roku, choć już tyle
mi pomagałeś. Błagam cię o uzdrowienie dla Darka, o dobre relacje z ks. Markiem, o odnowę chrześcijańską w naszej parafii. Polecam tobie kółko różańcowe. Pomóż mi.
Nowe Miasto n. Pilicą, 14.10.1999 r.
Bożena

78. Uproś dla mnie dar pracy
Kochany Ojcze Honoracie. Dziękuję Bogu za to, że byłeś i jesteś, że możesz wypraszać dla nas łaski potrzebne do wytrwania w wierze. Błagam, uproś dla mnie dar pracy i dar wytrwania w tej pracy. Dla pracodawców o dar mądrości, bojaźni Bożej oraz pobożności w duchu 7 Bło¬gosławieństw, aby traktowali swoich pracowników jak braci, uproś jeszcze dar uczciwości płacy. Dla mojej rodziny, męża i dzieci uproś dary Ducha Świętego, przede wszystkim dar mądrości i pobożności. Bóg zapłać.
Nowe Miasto n. Pilicą, 23. 10.1999 r.
Barbara

79. Dziękuję Ci Ojcze Honoracie Koźmiński
Pragnę z całego serca podziękować Honoratowi Koźmińskiemu za otrzymane łaski. Córka moja miała guz na piersi. Przez trzy lata modliłam się i guz zniknął. Minęło już siedem lat, ta sama córka nie była od dawna u spowiedzi - czterdzieści lat. Modliłam się i błagałam Honorata Koźmińskiego o pomoc. Córka odbyła spowiedź św. i w każdym miesiącu przystępuje do spowiedzi. Cieszy się i mówi, że czuje się szczęśliwa. Dla mnie, matki, to największa radość w moim życiu. Dziękuję Ci, Drogi Honoracie Koźmiński i błagam Cię o Twoją świętą opiekę dla córki, dla mnie i całej rodziny.
Nowe Miasto n. Pilicą, 16.12.1999 r.
Marianna
80. Lekarze byli bezradni, a on mi pomógł
Piszę list w sprawie bł. Honorata Koźmińskiego. Pewnego dnia wpadła mi do ręki modlitewka do bł. Honorata i wtedy postanowiłam się modlić z tej modlitewki w mojej intencji, gdyż jestem po operacji urologicznej i noszę dwa cewniki. Było dobrze do czasu, aż przyszedł czas, że stało się źle, gdyż z boku cewnika ciekł mi mocz. Byłam zmuszona nosić pieluszki. Były dwie aż do pięciu pieluszek dziennie. Byłam wiecznie namoczona tym moczem i mokra, a najgorzej nocy. U lekarzy urologów, u których się leczyłam, nie wiedzieli, jak mi pomóc i robili, co mogli, ale nic to nie pomagało, dalej się moczyłam. Zaufałam modlitewce bł. Honorata w gorącej modlitwie i prośbie. Prosiłam tylko, że tylko Ty możesz mi pomóc, w Tobie moja nadzieja i tak powoli ten mocz zaczął ustępować. Jest coraz lepiej. Teraz potrafię całą noc przespać i nic o jednej pieluszce. Nawet nikt sobie nie wyobraża, co to dla mnie znaczy. Wiem, że to za przyczyną Błogosławionego Honorata, który pomógł mi w tej chorobie. Dopóki żyć będę, nigdy nie przestanę się modlić do niego i dziękować, jeszcze raz dziękować, bo jemu zawdzięczam wszystko. Lekarze byli bezradni, a on mi pomógł. Dzięki niemu jest mi dobrze. Bardzo mi pomógł.
Janina

81. Aby dzięki Tobie skończył się ten koszmar
Błogosławiony Ojcze Honoracie, dziękuje ci za łaski, których udzieliłeś mi dotychczas. Proszę cię, poprowadź mnie do Ciebie i Jezusa Chrystusa. Wiem, że Ty, Ojcze możesz wyprosić łaskę u naszego Pana. Spraw, aby za twoim pośrednictwem skończył się ten koszmar, który przeżywam, Proszę cię, uproś Ojcze, u naszego Pana, żeby rozwiązały się sprawy związane z moją pracą. Wiem, że ciągle ci obiecuję poprawę i nie mogę dotrzymać słowa, lecz teraz z Twoją pomocą pragnę dotrzymać obietnicy.
Proszę cię o błogosławieństwo mojej rodziny i żeby mój mąż nie pił alkoholu, i żeby był spokój w moim domu. Opiekuj się moją córką i prowadź ją dobrą drogą. Błagam Cię, Ojcze Honoracie za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. Wierzę, że teraz mnie nie opuścisz. Błagam o pomoc,
twoja służebnica
Nowe Miasto n. Pilicą, grudzień 1999 r.

82. Abyś wyprosił dla syna łaskę nawrócenia
W tak dramatycznej sytuacji duchowej z problemem, z którym sobie poradzić nie możemy jako marne istoty stworzone przez Ciebie, Boże Ojcze, nasz Stwórco, a rodzice syna naszego Alberta, błagalnie prosimy Ciebie, Błogosławiony Ojcze Honoracie, byś za swoim pośrednictwem u Pana Jezusa Chrystusa wyprosił dla syna naszego łaskę nawrócenia do Boga, uzdrowienia jego umysłu i uwolnienia jego od mocy złości i sideł szatańskich oraz by całą naszą rodzinę Pan Jezus i Jego Matka Przenajświętsza miała w swojej opiece - zwracają się i proszą rodzice,
Nowe Miasto n. Pilicą, grudzień 1999 r.
Tadeusz i Jadwiga