Dolina Kościeliska: wprowadzenie relikwii bł. Honorata Koźmińskiego

Górale z Doliny Kościeliskiej przyjęli w niedzielę relikwie bł. Honorata Koźmińskiego, za wstawiennictwem którego będą modlić się w kaplicy księży kanoników laterańskich w Dolinie Kościeliskiej - Kirach.

- To święty na trudne czasy, nasze czasy. Nie bójcie się przyjść do bł. Honorata Koźmińskiego i powiedzieć mu o swoich troskach. Pamiętajcie, że święci i błogosławieni to osoby, które były zwyczajne i też grzeszyły. Jednak po nawróceniu na pierwszym miejscu stawiały Boga - mówił o. Grzegorz Filipiuk, kapucyn, który przewodniczył uroczystej Mszy św. w kaplicy Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej w Dolinie Kościeliskiej Kirach. W czasie Eucharystii nastąpiła instalacja relikwii św. Honorata Koźmińskiego. 

Rektor kaplicy pod wezwaniem Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej ks. Stanisław Woźny podziękował o. Grzegorzowi Filipiukowi za poprowadzenie uroczystości, a wiernym za duchowe przygotowanie się do niej.

Na zakończenie uroczystości wszyscy wierni oddali cześć relikwiom bł. Honorata Koźmińskiego poprzez krótką modlitwę i ucałowanie relikwiarza. Górale oraz inni pielgrzymi mieli możliwość nabycia materiałów o bł. kapucynie.

Kaplica księży kanoników laterańskich jest bardzo znanym miejscem na Podhalu. Podczas ferii zimowych i wakacji zaglądają do niej turyści, którzy zaczynają lub kończą spacer po Dolinie Kościeliskiej - kaplica znajduje się bardzo blisko głównego wejścia do tej tatrzańskiej doliny. Część osób po Mszy św. udała się na spacer po tatrzańskich szlakach, bo weekend na Podhalu obfituje w bardzo sprzyjające warunki atmosferyczne. Niebo jest błękitne, świeci słońce, a liście na drzewach przybrały niezwykłe kolory. Babie lato na Podhalu w pełni.

Bł. Honorat Koźmiński, kapucyn, przez 52 lata więziony we własnym klasztorze, okazał się niezwykle gorliwym spowiednikiem. Jego posługa przyniosła rozkwit życia konsekrowanego w okupowanej Polsce. 

Honorat Koźmiński pochodzi z Białej Podlaskiej, urodził się w tej miejscowości 16 października 1829 r. W 1846 r. został uwięziony w Cytadeli Warszawskiej za rzekomy udział w spisku przeciwko carowi. Tam bardzo ciężko zachorował na tyfus. Zanim został aresztowany, jego matka modliła się o nawrócenie syna, a teraz, gdy jego życie było zagrożone, błagała Boga o dar uzdrowienia. W uroczystość Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia, jej ukochany syn zaczął powracać do pełni sił. W tym samym czasie przeżył też głębokie nawrócenie wymodlone przez matkę.

Postanowił poświęcić swoje życie Bogu w zakonie. W wieku 20 lat wstąpił do kapucynów. Jego kazania, a przede wszystkim posługa w konfesjonale, zjednały mu wiele serc. Uważał, że ukazywanie ludziom, jak wielka jest miłość Boga, może uzdrowić wszelkie biedy, tak materialne jak i moralne. Pragnął odnowić życie religijne w polskim społeczeństwie przez rozwijanie działalności Trzeciego Zakonu św. Franciszka.

Władze carskie, w trakcie kasaty zakonów po powstaniu styczniowym, internowały o. Honorata najpierw w Zakroczymiu, a potem w Nowym Mieście n. Pilicą. Odosobnienie to trwało 52 lata. Jego posługa spowiednika i prowadzone kierownictwo duchowe zaowocowało powstaniem 25 zgromadzeń zakonnych i stowarzyszeń ludzi świeckich. Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował go 16 października w 1988 r.
jg / Dolina Kościeliska
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 października 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Zaproszenie do Torunia - 16.10.2017 r.


Dziękując Bogu za dar życia i dzieła bł. o. Honorata Koźmińskiego
Konferencja Rodziny Honorackiej
serdecznie zaprasza
na uroczystości związane
z wniesieniem Relikwii Bł. O. Honorata Koźmińskiego
do Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II
w Toruniu
w dniu 16 października 2017 roku
Mszy św. przewodniczył będzie i homilię wygłosi
Ks. dr Tadeusz Rydzyk CSsR

PROGRAM:

godz. 10.30 - Oprowadzenie - o. kustosz Andrzej Laskosz CSsR

godz. 11.15 - Akatyst ku czci Błogosławionego - Siostry Służki NMP

godz. 12.00 - Msza św. i wniesienie relikwii Bł. Honorata

godz. 13.30 - przerwa na posiłek

godz. 14.15 - Konferencja - "Honorat Koźmiński - wychowawca odważnych pokoleń. Rola błogosławionego w walce o niepodległość Ojczyzny" - siostra Julia Wąsala WNO w kaplicy Pamięci Polskich Męczenników

godz. 15.00 - Koronka do Miłosierdzia Bożego i zakończenie spotkania

Łaska nawrócenia Wacława Koźmińskiego

Wacława, gdyż jeszcze nie Honorata. Przyszły błogosławiony, patron zawierzenia i wytrwałości, wzór patriotyzmu i służby Kościołowi, którego rok właśnie uroczyście obchodzimy wraz z Rokiem św. Brata Alberta, zanim został kapucynem, używał bowiem na co dzień drugiego ze swych czterech otrzymanych na chrzcie imion: Florentyn, Wacław, Jan Stefan.

Opowiada o tym zajmująco przed kamerą jego dzisiejszy współbrat - o. Grzegorz Filipiak OFMCap, koordynator tegorocznych obchodów upamiętniających założyciela aż 21 zgromadzeń zakonnych. I to w niesłuchanie trudnych warunkach rosyjskich kasat i represji po powstaniu styczniowym!

Czyni to w niespełna 20-minutowym programie dokumentalnym z cyklu - "Sagi rodów", zatytułowanym "Saga Koźmińskich", a zrealizowanym przez Jolantę Adamiec-Furgał w Warszawskim Oddziale TVP. Jest to skromny, lecz ciekawy dokument, który warto odnotować jako przykład sprawnej warsztatowo i wartościowej edukacyjnie realizacji misji telewizyjnej publicznej. Co szczególnie ważne - w ramach niesłuchanie skromnych nakładów finansowych.

Przykład to tym bardziej godny uwagi, że postać bohatera tego programu wciąż nie jest wystarczająco spopularyzowana w środkach społecznego przekazu, a zwłaszcza w mediach elektronicznych. Wprawdzie on sam nie czynił nic dla swej sławy i chwały, będąc wzorem pokory i służby "ad maiorem Dei gloriam", ale jego wyjątkowe dokonania dla Kościoła i Ojczyzny czynią zeń jedną z najważniejszych dla nas postaci XIX wieku. I zasługują na pilne przypominanie oraz jak najszerszą społeczną prezentację.

W przypadku tego niewielkiego dokumentu zwięzła biografia błogosławionego została osadzona w kontekście rodzinnym. Poczynając od dziadka Leona, który był unickim proboszczem w Chłopkowie na Podlasiu, oraz rodziców: ojca, Stefana, który z kolei był architektem w Białej, a potem we Włocławku, i młodszej od męża o 21 lat matki późniejszego Honorata, Aleksandry z Kahlów. To właśnie ona wymodliła mu wyproszone przez pośrednictwo Maryi nawrócenie po młodzieńczym kryzysie religijnym. Konwersja ta była mistycznym doświadczeniem, o którym później o. Honorat napisze: "Sam Jezus przyszedł do mnie". Znamienne, że dokonało się to 15 sierpnia 1846 r. w celi X Pawilonu Cytadeli warszawskiej, gdzie 17-letni chłopak został uwięziony przez rosyjskie władze zaborcze. Przed kamerą opowiadają o tym również bp Antoni Pacyfik Dydycz OVMCap oraz Adam Buława - dyrektor muzeum powstałego w murach tejże Cytadeli.