Nawrócony więzień Cytadeli Warszawskiej w chwale ołtarzy

X Pawilon Cytadeli Warszawskiej - to dawne więzienie polityczne carskiej Rosji, w którym przetrzymywano m. in. Romualda Traugutta i Józefa Piłsudskiego. Nie każdy wie, że przez 11 miesięcy przebywał tam 17-letni Wacław Koźmiński, podejrzany przez władze carskie o przynależność do spisku. Młody Wacław przeżył w Cytadeli załamanie, bunt przeciwko Bogu, groźną chorobę porównywaną do psychicznej i tyfusu. I z takiego stanu wyrwała go modlitwa matki, która trwając w kościele Ojców Paulinów w Warszawie, nie przestawała wierzyć w cud ocalenia syna. Zbuntowany i psychicznie osłabiony młody Wacław zostaje powalony cudownym światłem dwóch matek - tej ziemskiej, która ubłagała wstawiennictwo u niebiańskiej Matki. Cud ocalenia młodocianego więźnia Cytadeli Warszawskiej nastąpił w dzień Wniebowzięcia, 15 sierpnia 1846 r. Ojciec Honorat już jako kapucyn pisał w "Notatniku duchowym": "Bóg cudownie mnie wyprowadził z więzienia i wywiódł ze straszliwe niewoli szatańskiej, z piekła moją duszę wybawił".

Młody, nawrócony Wacław po przeżyciach w Cytadeli skierował swoje kroki do furty ojców kapucynów. I tak rozpoczął nowy, zupełnie inny sposób ziemskiej wędrówki - jako o. Honorat Koźmiński. Wierny Jezusowi aż do chwały ołtarzy. Beatyfikowany 16 października 1988 r. przez Papieża Jana Pawła II, Jego wspomnienie obchodzimy 13 października. 16 grudnia 2026 r. przypadnie 110. rocznica jego śmierci. Po 100-letniej przerwie zostanie wydana odnowiona wersja 4-tomowej publikacji pt. "Powieść nad powieściami" o. Honorata. Zapatrzony w Chrystusa Ukrzyżowanego pisał dzieła, które swą aktualnością mogą zachwycić współczesnych i pomóc poszukującym Boga. Są aktualne, bo oparte na Ewangelii, która jest aktualna po wszystkie czasy. Jako o. Honorat Koźmiński zyskał miano pokornego syna św. Franciszka, odnowiciela życia zakonnego i społecznego ładu, miłośnika kapucyńskiego charyzmatu, apostoła słowa pisanego i Różańca św., patrona odkrywania drogi powołania, zatroskanego o losy Ojczyzny. Stał się więźniem konfesjonału, który sam zaprojektował. Spowiadał całe dnie z małymi chwilami odpoczynku. Najpierw w Warszawie, później w Zakroczymiu i resztę życia w Nowym Mieście nad Pilicą. Poprzez konfesjonał ocalił życia zakonne od całkowitego zniszczenia przez władze carskie. Założył 26 zgromadzeń ukrytych przed światem, obecnie działa 16. [...] Czego uczy nas życie o. Honoratą teraz, gdy 13 października przeżywamy jego liturgiczne wspomnienie jako błogosławionego? Nikt nie rodzi się jako święty, współpraca z łaską Boga prowadzi do wyżyn świętości. Modlitwa wierzących matek za swoje dzieci ma moc, dbałość o stan duszy u kratek konfesjonału prowadzi do uwolnienia duchowego, wiara w Boga, żę potrafi wyprowadzić dobro z największego zła, jest podstawą chrześcijańskiej nadziei. Zaufaj Bogu już dziś i bądź szczęśliwym człowiekiem. Błogosławiony Honoracie, patronie zawierzenia, budowania i wytrwania - módl się za nami.

Źródło: S. Joanna A. Mincewicz PNSJ, Nawrócony więzień Cytadeli Warszawskiej w chwale ołtarzy, w: Nasz Dziennik nr 238/13.10.2026, s. 16.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz